niedziela, 5 listopada 2017

Niespodzianka


Najpierw kilka słów o kawie. 
Pijam, 2 razy dziennie, chyba uzależniłam się od "maxwellki".
Niestety najbardziej lubię wersję najgorszą- rozpuszczalna z mlekiem plus cukier :-( 
Rano i popołudniu, rzadziej wrzucam gdzieś ok.13.00 nadplanową. Kawa musi być w...kubku, choć bywają dni, że pijam w filiżance.(mam kilka pięknych od Bożenki mam_i_ja) Nie wypiję kawy z arcoroca ;-D, a najgorsze- przezroczysta szklanka!!! Co do sypanek- czasem robię sobie z czajniczka ciśnieniowego, taka z kardamonem- super, bo fusy zostają oddzielone.

Oczywiście herbatkę też uwielbiam, ale dziś trochę kawowo będzie....

W tym temacie poczyniłam 2 rękodziełka

Planer

(digisek faeryink ze strony http://faeryink.com/shop/ - jesli zapiszecie się na newsletter jest darmowy:-))




oraz kawusiowy, kurczonkowy breloczek.(Mieszanka stempli Tima Holtza z jakimiś nn z bazarku)



Te nowości są nagrodą w mojej zabawie specjalnie dla Was!:-)

Co trzeba zrobić- po pierwsze kochać kawę! Jeśli ten warunek jest spełniony - wyrazić chęć przygarnięcia w komentarzu oraz napisać, jaką kawusię najchętniej pijeciecie, ile razy, o jakiej porze. A może ciekawostki o jakichś Waszych rytuałach związanych z kawą?

Piszcie, bo nie znacie dnia ani godziny, ani nawet sposobu wyłonienia zwycięzcy!(sama jeszcze nic na ten temat nie wiem....ha ha ha...)

Buziam
E.

30 komentarzy:

  1. Haha! Dobre Ewuś , dobre:) sliczne prace jak zawsze ale ja niestety nie pijam kawy, lubie jedynie lody kawowe czy czekoladę...poza tym no nie pałam do niej miłością :) ale wszystkim lubiącym pojąć kawe zycze miłej zabawy no i miłej pachnącej kawa niedzieli :) sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Więc ja o nagrodę niestety nie zawalczę, a szkoda bo cudna. Niestety kawy nie pijam, czasem jedynie cappuccino. Ale jeżeli miałabym pić kawę to jedynie ze śmietanką i cukrem innej sobie nie wyobrażam :) Za to uwielbiam kawę w każdej innej postaci, czekolada, ciastka, lody, itd...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham kawę o poranku,
    W filiżance? Bleee... nie! W dzbanku :)
    Z mleczkiem piję w doniczuni
    plus podwójny cukier do takiej kawuni.
    Pijam latte i carmelove.
    3 kawy dziennie są obowiązkowe!
    Dzień zaczynam kawą i nią też kończę.
    Mam nadzieję, że się przez to nie wykończę :P
    A po wszystkim, gdy słoik po kawie jest pusty,
    Czas na handmade'owe rozpusty :)
    Bo się u mnie nie marnuje nawet deczko,
    Aaaa do kawy najlepsze jest słodkie ciasteczko.

    Natchnelas mnie Kochana :P he he he od razu mi wpadło do głowy i wypaść nie chciało :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Planer i breloczek są superaśne, ale nie zawalczę o nie, bo kawy nie pijam wcale i mogłaby dla mnie nie istnieć na tym świecie:) Kiedyś owszem, owszem, pijałam nawet po kilka dziennie i zawsze była to czarnula bez cukru, mleka i innych upiększaczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach kawke uwielbiam parzoną z mleczkiem,w moim ulubionym kubku oczywiscie.Piję tylko rano, jak już dzieci zawioze do szkoły i w domu nastaje błoga cisza to pora na kawkę:)Uwielbiam zapach świeżo zaparzonej kawki:)

    Prace świetne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach oczywiscie biore udział w zabawie :)

      Usuń
  6. Uwielbiam kawe rozpuszczalna zielonego Jackobsa, pije jedna na czczo, a później wedle potrzeby wypije ich tak z 6-8, ostatnią czasem nawet spaniem

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm, wlasciwie to ja herbaciana jestem, ale i kawusie dobra lubie od czasu do czasu wypic :) Lubie zajrzec do kafejki(Caffe Ginevra) i odhaczyc mocce z kawalkiem ciacha, lub zrobic sobie z mleczkiem i cukrem w domu z wygranej paczuni od Couture Coffee Beans :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hubciu, bez kawy nie wyobrażam sobie dnia:) Rozpuszczalnej nie pijam, tylko taką fusiastą:)))
    Parzę w kubku, który dostałam 10 lat temu od mamy. To dla mnie teraz cenna pamiątka. Na kubku też są ziarenka kawy:) Piję raniutko, tuż po przebudzeniu, pyszną, bo zrobioną przez mężusia. Piję i maluję sobie oczka, kremuję poliki i myślę, co mam do zrobienia w ciągu dnia. W pracy (przed ósmą) robię następną - popijam ją na każdej przerwie, bo lubię także "na zimno" (taką zdębiałą). A po południu następną - to już trzecia:) Czasami piję czwartą, gdy jestem zapracowana... potrafię nie zauważyć, że kubek już dawno jest pusty, że umyty stoi na suszarce - a ja odruchowo po niego sięgam, bo nie nasyciłam się smakiem i aromatem kawy. Lubię też kawy aromatyzowane. Moje ulubione to wiśniowa, owoce leśne i miętowa. Mleka do kawy nie dolewam, nie słodzę - lubię gorzką, czarną, fusiastą:) A!!! Zapomniałam - tytuł mojego bloga, mówi sam za siebie!
    P.S. Myślałam, że dużo piję kawy, ale spojrzałam wyżej... Etoile mnie przebiła:)))
    Fajny planner i rewelacyjny brelok - ptaszory z kawusią:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Etoile pije kawe zamiast wody☺

      Usuń
  9. Ja z czystej przyzwoitości nie będę walczyc o nagrody bo ostatnio dostałam od Ciebie kochana na imieninki super planer do ozdobienia i przecudnej urody breloczek. A kawę pijam ba nawet 3 dziennie, najbardziej lubię z mojego ekspresu na kapsuły, chociaż i rozpuszczalną z mleczkiem, mam swoją ulubioną. Oj lubię też cappucino, i tez mam ulubione :)Kawa to moje jedyne uzależnienie, ech chyba jednak nie, bo oprócz kawy kocham jeszcze czekoladę i wszelakie robótki. Wczoraj na babskim spotkaniu scrapbookingowym zrobiłam furrorę torbą od Ciebie :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja lubię Twoje pomysły! Komplecik przygotowałaś fantastyczny! Ja zdecydowanie jestem kawoszem! Uwielbiam kawę z mleczkiem i cukrem. Najczęściej piję rozpuszczalną i z ekspresu, rzadziej zaparzaną, tzw. fusiarę. 3 kawki dziennie to dla mnie standard, oczywiście w kubeczku lub w filiżance. Najbardziej lubię poranki, kiedy jestem w domu i mogę na spokojnie, bez pośpiechu wypić filiżankę świeżo zaparzonej, pachnącej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. He he...Kochana własnie zasiadłam do kompa z kubkiem kawy w ręce:)
    I tak.... kawa tylko w kubku lub w porcelanowej filiżance ( a ponieważ mam ała na pkt porcelany, więc mam w czym pijać, choc jak widzę kolejną piekną filiżanke to o rajusku.....od razu bym ją przygarnęła:)
    Kawa - no u mnie to głównie rozpuszczalna Jacobs, bez cukru z odrobinką mleka....zaznaczam z odrobinką....wszak pijam kawę z mlekiem, a nie mleko z kawą:)
    Od czasu do czasu lubię dodać sobie do kawy kilka kropel likieru Amaretto - ten smaczek mnie powala poprostu...
    No i rzecz najważniejsza.....do kawuchny obowiązkowo musi być coś slodkiego. Picie przeze mnie kawy bez słodycza - to istna tortura i męka:)
    Z reguły pijam kawę 3 razy dziennie. Do pracy wstaje o 4.50, zjadam sniadanie i gnam blisko 30 km w jedną stronę, więc pierwsza rzecz w pracy po odpaleniu kompa - to zrobienie kawki, potem druga w południe....no i z reguły w domku takim późniejszym popołudniem pijam trzecią...choć nie zawsze...
    Ostatnio kupilam sobie kardamon do kawki - ale przyznam szczerze, że jeszcze go nie wypróbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A...no z ogromną chęcią ustawię się w kolejce po te wspaniałości:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham kawę!!! Pijam z ekspresu, rano z lanym mlekiem w kubku termicznym jedzie ze mną do pracy :-) W pracy jedną, przeważnie zbożową bez mleka w kubku.Popołudniu, po obiedzie wchodzi trzecia również czarna i z ekspresu. W weekend poranna kawa jest ze spienionym mlekiem. To takie moje uczczenie wolnego czasu i tego, że nic nie muszę :-) Piję zawsze bez cukru, bo lubię smakować różnych gatunków i lubię wyłapywać smaczki. A Twoje kawowe rzeczy wyszły przepięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też już mam cudny planer od Ciebie, więc się nie ustawiam w kolejce, ale na temat kawy się chętnie wypowiem :) a tak przy okazji czy masz ten planer w wersji do worda? bo jeśli bym mogła, to chciałam Cię prosić o przesłanie na maila :)
    no a wracając do kawy to od kiedy jestem na diecie piję prawie wyłącznie inkę - bez mleka i cukru, ale lubię też kawę sypaną i dawniej pijałam ją obowiązkowo na śniadanie i to koniecznie z mlekiem, bez cukru. lubię też kawowe lody i kawowe czekoladki i co dziwne - fusy z kawy :) zawsze jak piję kawę to muszę trochę fusów zjeść, ale tylko odrobinkę bo w większej ilości są niesmaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Brelok rewelacja :D planer - super kolory :)
    no i cóż... ja niestety jestem jedną z niewielu - za kawą nie przepadam :P
    za to herbaty uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Też w ogonku staję.
    Choć kawowe mam inne zwyczaje.
    Tylko w szklaneczce piję.
    Jak długo żyję :)
    Rano i w południe,
    bo smakuje cudnie.
    I musi być wrzątek
    przynajmniej na początek.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja pierwszą kawę pijam rano, z ekspresu z lanym mlekiem w kubku termicznym jedzie ze mną do pracy :-) W pracy jedną, przeważnie zbożową bez mleka. Trzecia pojawia się po obiedzie już w domu. Również jest czarna, zależnie od nastroju w kubku lub filiżance. W weekend poranna kawa jest ze spienionym mlekiem. To takie moje uczczenie wolnego czasu i tego, że nic nie muszę :-) Każda z nich jest bez cukru, żebym mogła delektować się aromatem i smakiem :-) Twoje kawowe rzeczy wyszły przepięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewuś ależ kawowy temat i wspaniałe kawusiowe prace!
    No cóż u mnie kawa pojawia się 5 razy w ciągu dnia, gorzka i bez cukru. Mój małżonek stwierdził kiedyś, że jakby jej nie było, to musiałaby być wymyślona specjalnie dla mnie :) Coś w tym jest - krótko mówiąc - jestem od niej uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie staję w kolejce, bo mam taki do ozdobienia... muszę powalczyć z tym... a kawę piję często, chociaż teraz już mniej, kiedyś był to jedyny płyn w ciągu dnia, kiedyś każdy rodzaj kawy byle kawa, dzisiaj fusiara przepuszczone przez filtr, bo jednak nie lubię jak mi coś pływa... z mlekiem od lat 20-stu bez cukru

    OdpowiedzUsuń
  20. Ewuniu! Kawę piję dwa razy dziennie,Rano piję jako motorek,A o 16- tej na podwieczorek piję drugą, Piję słodką i ze śmietanką , Do kawy mam szklany kubek we wzorki, W kubku porcelanowym piję tylko mleko, A Twoje
    nowości są Cudowne - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  21. Kawę pijam dla przyjemności...więc pora i miejsce są zbyt różnorodne by je zawężać i zamykać w konkretach. Czasem skuszę się na espresso, gałeczką loda w czarnej lawie także nie pogardzę...jednak latte jest bezkonkurencyjną towarzyszką mej niebiańsko-ziemskiej wędrówki. Mocno przyjaźnię się także z kawą zbożową. - Ot, lubię dobre towarzystwo! :) ale wiadomo- nawet najbliższych trzeba sobie dawkować ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z kawą mam podobnie - też pijam dwie, ale z ekspresu, z mlekiem i bez cukru :) Lubię kawę do południa, po południu już mi tak nie smakuje. Do kawy lubię mała czekoladkę i towarzystwo :) Kawa oczywiście musi być podana w kubku :)
    Twoje dzisiejsze kawowe prace są rewelacyjne, wiec chętnie przygarnę :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  23. http://inspiracjemarty.blogspot.com/2017/11/kawa.html tu masz mą odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja pijam trochę z przyzwyczajenia , trochę dla towarzystwa, fusiastą zielona jacobs, z mlekiem i cukrem . Ale ja jestem uzależniona od herbaty z cytryną, Bez kawy mogę się obejść bez herbaty nie. Wszystko pijam w kubeczkach , uwielbiam kubeczki :-)
    Fajne prezenciki ale pewnie z racji mojej małej miłości do kawy nie należą mi się . Ale co tam w kolejce sobie postoje po takie cuda.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też kocham kawkę ,też rozpuszczalną, waniliową z mlekiem i odrobiną brązowego cukru .................i ciasteczkiem musowo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. No to nas zaskoczyłaś:) Uwielbiam kawę, w zasadzie w każdym wydaniu, byleby bez cukru. Tak naprawdę moją ulubioną jest espresso podane z pyszną szarlotką na ciepło z lodami. Ale tak niestety tylko w kawiarni, bo w domu mam jakiś mały zwykły ekspres i dopiero zbieram na taki z prawdziwego zdarzenia:) Na co dzień generalnie pijam 2 kawy od jakiegoś czasu, bo wcześniej jakieś 7. Tyle, że rozpuszczalnych w kubku..pół na pół z mlekiem. Teraz piję jedną sypaną tradycyjną bez mleka i cukru - rano. A koło 13 wypijam drugą - rozpuszczalną z mlekiem. Nie lubię słodkiej kawy, bo wydaje mi się, że prawdziwy smak odczuwa się, jeśli nie jest słodzona, aczkolwiek coś słodkiego do kawy bardzo chętnie. Tyle, że w domu z kawą troszkę muszę się chować, bo moja 5-letnia córka, jak tylko zobaczy, to ukradkiem podpija (a dokładniej podbiegnie i wypije ile jest duszkiem:)). Ale ewidentnie geny ma po mnie bo interesuje ją tylko niesłodzona kawa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaka szkoda, że nie piję kawy...

    OdpowiedzUsuń