Jak na święta przystało większość czasu spędzam z mężulem i dziećmi, ale.... wieczorem robimy sobie chwilę dla siebie. I co można zrobić podczas tej chwili?
Oj dużo!
Pewnie zauważyłyście moją fascynację decu i mediami? Otóż przez totalny przypadek znalazłam mały preparat do spękań jednoskładnikowy, przeterminowany w 2016....ale co tam;-D
Wymalowałam jajco na brązowo, przejechałam preparatem, potem jasna farbą....Coś tam wyszło ;-D
Końcowy efekt
Trochę radości, a reszta to rzecz gustu :-D
Zajrzałam do was na blogi i widziałam wasze cudne ozdoby!
U mnie większość jest ...od Was!
Ciekawe, kto znajdzie swoje?

Niestety, mam gdzieś jeszcze jedną reklamóweczkę z ozdobami,której nie znalazłam :-(
I tak na zakończenie naszła mnie refleksja- zawsze wyjeżdżam na święta do rodziców, co wiąże się z tym, że wielu rzeczy nie robię, bo czekają na mnie w Częstochowie, sporo więc rzeczy robiłam pierwszy raz.
Na przykład upiekłam babkę cytrynową:-D
A Wy- zrobiliście w te święta coś po raz pierwszy?
Buziaki!










