Kochane!
Od razu mówię, że żadnym specem nie jestem, ale mam nadzieję, że rady się przydadzą:-)
Ponieważ w głowie miałam już scenkę z Heńkiem, więc przygotowałam sobie fale, chmurki i trawę. Od razu widać, że wszystko z wykrojników, ale......każdy element można wyciąć nożyczkami i dopasować dokładnie do swoich potrzeb.
Wycięłam sobie kwadrat do tła z papieru mix media. Jest on dość dobry do distressów, bo ładnie się mieszają, jest dośc gruby, więc nie przesiąka przy kropieniu itp.
Chmurki na kostkach dystansowych, bo to akurat najlepsze, co miałam. Sa płaskie tasmy, które po odklejeniu nie zostawiają śladu, ale ja ichnie posiadam.
Chmurki przyklejone na tło, pierwsza "fala" przyłożona i.....
i za pomocą distressów- moich ukochanych tuszów- i aplikatora tuszujemy.
Chmurki dotykamy natuszowana gąbeczką jakby od góry, gdyż chmurki są na dystansie i trochę się ruszają.
Dobrze miec kilka odcieni jednego koloru, ponieważ dużo naturalniej to wygląda. Ciemniejszy daję zawsze na zewnątrz, jaśniejsze do środka.
Tak wygląda niebo
Musiałam Heńka postawić na jakimś podium, więc dopasowałam najpierw w miarę płaskie miejsce na fali do środka tła.
Potem wróciłam - odwróconą falę przyłożyłam od góry i w ten sposób mogłam swobodnie dotuszować cały potrzebny fragment. Nie martwcie się- dalej będzie to bardziej czytelne:-)
Czasami fali braknie, więc po prostu przekładamy ją i dopasowujemy do kontynuacji.
3 warstwa taka bardziej brązowa, a to po to, żebyście lepiej widziały ("Babciu? A dlaczego ty masz takie wielkie oczy?)
Teraz widać dokładniej jak drugą część tej matrycy, którą widzicie na zdjęciu powyżej, przyłożyłam od góry i potuszowałam dolny fragment.(fala była uniwersalna, więc można było użyć tej samej części tylko odwrócić)
Na koniec dołożyłam trawkę- gdybym chciała, aby była ciemniejsza, musiałabym wziąć tę drugą część z wyciętego elementu i przyłożyć od góry jak poprzednio.
Uwielbiam na tle zrobić rozmyte kropeczki- do tego potrzebna tylko szczoteczka i woda. I chwilka czekania. Potem delikatnie wytrzeć , ja używam papierowego ręcznika. Dotykam od góry, żeby woda się wchłonęła, nie wolno trzeć!
I mamy gotowe tło. Zdejmujemy delikatnie przyklejone chmurki, doklejamy przygotowane elementy. Ja dodatkowo odbiłam stempelek koszyka, który robi za podium.
Karteczka gotowa!
Myślę, że to wszystko bardzo proste. Super byłoby mieć dużo odcieni distressów, wtedy naprawdę można poeksperymentować....Inne tusze, papiery? Nie mam pojęcia- próbujcie i dajcie znać:-)
Buziaki!