Ania z bloga I wyszło szydło z worka zorganizowała u siebie wymiankę zimową.
Moją parą była Małgosia Kozłowska- to juz chyba nasz 3 raz? :-D
Od Małgosi przyleciała śliczna skrzyneczka i spooooooro przydasi scrapowych. Nie będzie to chyba nic odkrywczego, jeśli powiem, że każy, naprawadę KAŻDY scrapek dla osoby, która nie ma maszynki jest na wagę złota!
Same zobaczcie
ja natomiast miałam za zadanie zrobić białą(zima przecież) brzęczącą biżuterię.
Nie wiem, jak dla Małgosi, ale dla mnie bransoletka przeszla próbę brzęczenia, natomiast pierwsze kolczyki za cholerkę nie chciały brzęczeć, więc dorobiłam drugie :-)
komplet zimowy(to nie muszelki tylko sopelki, prawda;-))
zrobiony z perły naturalnej i opalitów fasetowanych
Małgosiu, bardzo Ci dziękuję za zabawę!
A tu jeszcze chciałam Wam pokazać mydełka od Bożenki z bloga mam _i_ja, które po prostu uwielbiam!
Dostałam od Bożenki równiez książeczki, które umilają mi tę chorobę.
A propos idę jutro znowu, bo wcale się nie wyleczyalm ;-/
jak wyjdę do ludzi- kupię jakąś ładną rameczkę, to pokażę wam xxx od Danusi Kielar!
Pozdrawiam Was słonecznie!














