Uwielbiam bransoletki- dawniej nosiłam je często. Teraz raczej rzadko, jak zresztą i inną biżuterię. (kolczyki noszę zawsze). Zrobiłam kilka, bo uwielbiam kolorowe kamienie. Wykorzystałam: jadeit, marmur, opal i loraliki Toho. Na pewno niektóre z nich przypominają Wam pewnoą firmę- i tu mam pytanko.
Jak radzicie sobie z podobieństwem Waszych produktów do rzeczy innych osób zajmujących się rękodziełem? nakupiłam sobie różnych zawieszek i jak zroboć coś niepodobnego, jeśli tylko nałożyć kulek , dodać zawieszkę i....już sa podobne do tysiąca innych(firmowych i niefirmowych)?
Niedawno na stronce facebooka jednej z firm, w której kupuję koraliki, pojawił się kurs na bransoletkę. Jedna z osób zgłosiła, że to plagiat, firma przepraszała i obiecała usunąć. Powiem szczerze, że mam z tym problem....a jak Wy sobie z tym radzicie?
A teraz bransoleteczki
a teraz jeszcze jedna, ze względu na motylka zgłaszam na wyzwanie
I jeszcze wszystko "do kupy" ;-)
Słonecznego dnia!!!
PS Wczoraj na działce już zamierzałam malować półeczkę , gdy okazało się, że nie wzięłam papieru sciernego, żeby ją trochę zmatowić....(była lakierowana). Na dodatek mam kłopot z kupieniem czekoladowej farby w małej ilości(przecierka). Może coś podpowiecie?