piątek, 17 lutego 2017

Nareszcie Ula!

Co ja się nawydziwiałam!!! Co się nakombinowałam, to moje!!!

Dziś Ulcia- a nawet 2 Ulcie- karteczki piernikowe na zabawę TUTAJ






Kochane moje! Kumpela namówiła mnie na dietę. No...ze 3 lata temu ważyłam 20 kilo mniej ;-D
Nie wiedziałam, że dieta naraża mnie na bezpośrednią utratę życia!
Wstawiłam sobie jajka....do sałatki brokułowej....i poszłam do kompa(środek tygodnia, poranek, do pracy na 11).  Po 40 minutach zachciało mi się do toilet, siedzę w toalecie i słyszę jakieś dziwne dżwięki... "Ale wiatr"- pomyślałam i poszłam dalej gadać na fejsie. Po kolejnych 20 minutach stwierdziłam, że idę się czegoś napić. Wchodzę do kuchni, patrzę, wokół unosi się dym......śmierdzi solidnie, ale tego dymu nawet jeszcze nie dużo. jajka!!!! Cholerka, ale w sumie tragedii nie ma. Biorę przepalony garnek a tu nagle jak nie.........huknie! Normalnie wystrzał jak z pistoletu! Dobrze, że się uchyliłam, bo wystrzeliło bombowe jajo! Spaliłam sporo kalorii podczas sprzątania, dodatkowe 100 kcl podczas próbu sciągnięcia 1/2 jaja kurzego uwędzonego na czarno z sufitu. Melduję, że próba udana.

Ech, życie.....

34 komentarze:

  1. O kurde rzeczywiście diety bywają niebezpieczne :)
    Ale za to pierniczenie wyszło Ci wyśmienicie! Domek jest cudowny i wygląda smakowicie :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kartki przecudniaste, ale reszta to mnie ubawiła do łez :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrezygnuj z jajek! Pieczenie pierników wychodzi Ci znakomicie :) Cudne kartki! Jedna nawet z jemiołą więc mogłaby być w styczniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewciu, pierniczki smakowite. I jak tu myśleć o diecie, zwłaszcza tak ekstremalnej?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierniki cud miód :**
    Kochana ja na diety nie przechodzę- Twoja jajeczna skończyła by się u mnie zawałem- jak najbardziej nie wskazana u mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaak, bardzo niebezpieczna dieta. Ale pierniczki za to pierwsza klasa! Masz pomysły ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale jaja- wybuchowe :) Dobrze że na wesoło. Piernikowe cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Karteczki śliczne, takie bajkowe :-) A dieta jakaś wystrzałowa Ci się trafiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Proponuję przejść na dietę węglowodanową ,może nie zagraża bezpośrednio życiu ;-D Fantastyczne pierniczki na kartkach ,zwłaszcza domek :-DDD

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ czadowe te pierniki, a jajka...no cóz, tak bywa..fejs to niestety paskuda czasowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewuś przygoda z dieta genialna! Raz w życiu przypalilam na studiach jajka, nie byłam co prawda na siebie i nie wystrzeliły ale zrobiły sie całe czarne.... Swoja droga ciekawe doświadczenie:) karteczki jak zawsze bombowe! Ta z chatka jak żywa! Aż chce sie schrupać te pierniczki, takie smakowite....:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierniczowe karteczki superowe. A wybuchowe jajka też się kiedyś zdarzyły w moim domu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne kartki Ewuś! Pierniki miód cud!!!!
    P.S. A ja dalej walczę z 5!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale ja też😁

      Usuń
  14. Ależ smakowite karteczki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak rany Ewcie nie wiedziałam że uwędzone jaja maja taką siłe wystrzału, całe szczęście że się uchyliłaś od strzału , ale bym pewnikiem zeszła na zawał. Juz se lepiej miej te 20 kg więcej i zabierz się za pieczenie pierników bo zdecydowanie lepiej Ci to wychodzi. Kartki cud miód i malinka a ten napis z domkiem z pierniczka jest boski , więc nie bądź zołza tylko się podziel z koleżankami :-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, napis w trakcie dopracowywania, ale będzie, będzie...dla was wszystko😁

      Usuń
  16. Ewuś, piękne te Twoje piernikowe kartki- aż zapachniało goździkami i cynamonem ;) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ewuniu! Bardzo ładne karteczki zrobiłaś, Dobrze że ci się pić zachciało bo nie wiadomo jak by się zakończyła ta historia z jajkami - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne pierniczki:) zwłaszcza chatka:) Super kartki!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewuniu można powiedzieć że miałaś wybuchowy początek diety.
    A na poważnie uważaj na siebie i przyznaje też udało mi się kiedyś przypalić jajko,ale nie było takie wybuchowe.
    Wracam do kartek nie wiem skąd wyczarowujesz takie grafiki domek jest rewelacyjny. Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierniczki do schrupania:)
    ale wybuchowe jajca są dla mnie nowością,
    współczuje Ewuniu, naprawdę, ale i tak sie uśmiałam, bo z boku to bardzo śmieszna historia;)
    jak dla mnie najlepsza dieta to MŻ długodystansowa i efekty widać po dłuższym czasie, ale jak się już przyzwyczaisz to nie ma efektu jojo
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. O! U mnie sobota, rano, jajka wstawione - gotują się, siedzę przy kompie, ale słyszę te jajka...
    Kartki z pierniczkami cudowne. Piernikowa chatka jest świetna. Jak ty Ewa świetnie kolorujesz!
    Miłej soboty:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A!!! i jeszcze dodam... Wędzone jajka na diecie najlepsze... w końcu ich nie zjadłaś:)))
    P.S ja na diecie jestem non-stop :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne karteczki!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne piernikowe karteczki zrobiłaś. Marzy mi się prawdziwy domek z piernika. Niestety zawsze brakuje czasu na zrobienie go !
    Nauczyłam się włączać zegar w kuchence, od tego czasu nic nie przypaliłam. Moja kuchenka po prostu wyłączy się sama.Jednak wcześniej byłam mistrzynią w przypalaniu garnków.

    OdpowiedzUsuń
  25. Karteczki miodzio ,zresztą jak zawsze.
    Przygodę z jajcami miała moja Karola jak kiedyś wsadziła już ugotowane jajko do mikrofali,bo chciała sobie podgrzać No to tak pierdyknęło z hukiem,że szkoda gadać ,dobrze,że tylko w środku a nie w całej chałupie,leżaly skorupki i cząstki jajcarni.
    Miłej soboty Ewcia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ewuś ale pierniczkowe karteczki:) No boskie po prostu - ta chatka piernikowa wymiata:)
    A z tym jajem to ależ przygodę miałaś...o jejuńciu...

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierniczkowe kartki śliczne i apetyczne, zwłaszcza ten napis z domkiem wpadł mi w oko.
    Kilka dni temu spadł mi gwizdek z czajnika, nie pierwszy raz zresztą, tyle że tym razem wpadł pod czajnik. Ja w tym czasie myłam zęby w łazience i zastanawiałam się, dlaczego czajnik jeszcze nie gwiżdże, choć już powinien. Gdy wyszłam z łazienki zastałam na kuchence czarną plamę z tworzywa sztucznego z maleńkim niebieskim płomyczkiem pośrodku. Na szczęście wszystko dało się łatwo wyczyścić, tylko trzeba było iść do sklepu po nowy gwizdek, co przy grypie wcale takie fajne nie było, ale od czego ma się młodszą Siostrę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniałe pierniczkowe karteczki!

    OdpowiedzUsuń
  29. super słodkie karteczki:)
    słyszałam juz o tych jajach z jajami:)uf

    OdpowiedzUsuń