poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Szybko pościk!


Zakrętu nie mogę złapać.
Dopiero teraz wzięłam się za kupowanie podręczników.
Dziś poszły 2 przesyłki a jeszcze coś się kroi.

Wypdły mi 2 dni z zyciorysu. O sobocie to nie piszę, ale  w niedzielę mężul zabrał mnie na jednodniowa wycieczkę na Węgry(wyjazd przed 7.00- cel ok.11 ;-)). Jak może pamiętacie, miałam zamiar pojechac tam na wakacje. Ale ze wzgl. na 40stopniowe upały, zmieniłam zamiary :-)

I dobrze!

Woda w basenie - najchłodniejszym(na zewnątrz) miała....34Stopnie. A były tez lecznicze, jeszcze gorsze. Niestety z basenów nie mam zdjęć, bo nie braliśmy tam aparatu(szkoda). Na pewno pojedziemy tam z dzieciakami na 2 dni. Wrzucam tylko migawki z miasta Tokaj:-) (Bocian dla Maxa)




deser z kasztanów jadalnych- poniżej- unikatowy smak!








 A teraz, żeby trochę rękodzielniczo się zrobiło...Po raz pierwszy wykonałam kaboszonowe...klipsy!
Tak mi się ten wzorek spodobał, że zrobię sobie takie wkrętki.





Majalenowo- skromniutko- wczoraj i dziś- zwykłe kuleczki-wkrętki


Buziam!






28 komentarzy:

  1. jednodniowe wycieczki są super!!! tak jak klipsy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko , czyżbyś reflektowała ?;-)

      Usuń
    2. niestety nie mogę nosić klipsów ;(

      Usuń
  2. To mieliście romantyczny wypad z mężem :) sama bym się gdzieś chętnie wybrała bez dzieciarni na kilka godz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za zdjęcie bociana - oczywiście jest przyjęte do zabawy! Super zdjęcia! Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły wypadzik :-) Ja jeszcze nigdy nie byłam w tamtych stronach... A kasztanów też bym chciała spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewunia, najlepsze są takie spontaniczne wyjazdy :))) Świetny wzór klipsów- wszystkie kolory lata :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny wypad mieliście, cudne kabaszony zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajnie, taki wypad jednodniowy, super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klipsy zrobiłaś bombowe, a zdjęcia świetne. Bociek najlepszy :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. wycieczki zazdraszczam, klipsy świetne

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę wycieczki :) Klipsy bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie wycieczki są najfajniejsze :D A klipsy świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo zaciekawiły mnie te kasztany, ciekawe, jak smakują?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. W mieście Tokaj to pewnie winko Tokaj króluje, bardzo lubię :), a klipsy to coś dla mnie :), bo nie mam dziurek :), chyba sie do Ciebie uśmiechnę i zamówię sobie jakieś:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no i podrywa jakiegoś faceta! ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha! bo on rzeczywiście na trochę ... "zmęczonego" wygląda :-)
      odezwała się belferska natura ;-P

      Usuń
  15. Ja właśnie czekam na swoją 2 dniową :) babski wypad do Paryża :)) uwielbiam takie wyskoki !
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Klipsy świetne, Fajna alternatywa dla tych, które nie mają przebitych uszów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia. Klipsy cudnie się prezentują, piękny wzór : ) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Klipsy jako wkrętki - świetny pomysł. Chętnie sama bym przygarnęła jakby nie były cieżkie

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę się napatrzeć na Twoje włosy szalona kobieto :D
    a klipsy świetne, wzór genialny! Uwielbiam takie kolorowe mieszanki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale super! Uwielbiam takie spontaniczne, jednodniowe wypady :) A ten deser... no masz, ślinka mi pociekła, a kasztanów nigdy nie próbowałam! Klipsy śliczniutkie, fajny wzorek :)

    OdpowiedzUsuń